Tagged: przypisy

Sty 17

Funkcje przypisów

 

Podstawową funkcją przypisów jest podanie źródła, z którego cytujemy jakiś fragment, przytaczamy jakąś myśl. Przypisy mogą mieć, oczywiście, również inne zastosowania. Możemy na przykład skierować czytelnika do jakiejś publikacji. Publikacji, w której (czy w których – bo możemy w jednym przypisie umieścić kilka tytułów) poruszany przez nas temat, wątek jest opisany na przykład bardziej szczegółowo, gdzie znajdziemy więcej informacji na interesujący nas temat. W taki przypadku przypis zazwyczaj zaczynamy od wyrażenia „porównaj”( w skrócie piszemy „por.”). Przypisy możemy również wykorzystać do podania od razu tych dodatkowych informacji, bez oglądania się na inne publikacje. Zazwyczaj te dodatkowe informacje nie są na tyle istotne, aby umieszczać je we właściwym tekście pracy, ale mogą być na tyle interesujące dla czytelnika, mogą wzbogacić jego wiedzę w danym zakresie, żeby podać je właśnie w przypisie. W przypisach możemy również polemizować z tym, co napisaliśmy. Zdarza się, że w pracy przyjmujemy jakieś założenia, opieramy się na jakiejś teorii, ale mamy świadomość, że te założenia mogą nie być prawdziwe, że teoria to jednak tylko teoria – w przypisach możemy właśnie dać wyraz temu, że mamy tego świadomość i możemy sobie na przykład pogdybać, co by było gdyby, co by było gdyby te założenia były fałszywe. Możemy również polemizować z innymi autorami. Przytaczamy na przykład guru w danej dziedzinie i trochę głupio byłoby zaraz pod jego cytatem pisać, że może sobie swoją teorię wsadzić w d. – ale w przypisie czemu nie. Przypisy mogą również służyć do spraw strasznie banalnych, na przykład do rozwijania użytych skrótów, objaśniania nieznanych pojęć. Jakbym miał zrobić listę możliwych zastosowań, to musiałaby być ona dość długa. Poza tym otwarta. Nie jest tak, że przypisy można wykorzystać tylko w określonych rzeczach i innych nie. Jeśli uważasz, że coś lepiej będzie umieścić w przypisie, a nie w głównym tekście, to tak zrób. Na pewno będzie dobrze.

0
comments

Sty 16

Przypisy harwardzkie

Przestarzały sposób umieszczania przypisów w tekście, który o dziwo staje się coraz popularniejszy w polskich uczelniach. Piszę te słowa 16 stycznia 2012 roku i mam nadzieję, że to chwilowa popularność i że wydźwięk moich następnych słów już za chwilę, już za momencik nie będzie aktualny. Przypisy harwardzkie powinny odchodzić do lamusa, gdyż jest to stara, przedkomputerowa metoda – gdy prace, artykuły pisało się maszyną do pisania, a całą bibliografię miało się na kartce obok – wtedy to miało sens, łatwiej było zrobić taki przypis niż przypis dolny. Dzisiaj jednak dużo więcej czasu zajmuje robienie przypisów w tekście, a szczególnie sporządzanie do nich bibliografii w trakcie pisania. Niestety, niektóre uczelnie wymuszają na studentach zajmowanie się tą „administracją” pracy, a nie samym pisaniem.

To, że zamiast wykorzystywać możliwości współczesnych komputerów cofamy się w rozwoju świadczy również o jakości naszego szkolnictwa. Niektórzy „akademicy” idioci wręcz twierdzą, że przypisy harvardzkie są lepsze niż przypisy dolne. Bzdura. Tak, jak już wcześniej pisałem – dobra praca powinna być przyjazna dla czytelnika – a jeśli chodzi o przyjazność dla czytelników nie ma nic lepszego niż przypisy dolne. Gdy jest odwołanie, to wystarczy zwrócić wzrok na dół strony i wszystko jasne. Nie trzeba szukać odpowiedniej strony, przewracać kartek, wybijać się z rytmu czytania. Tylko zidiociałe umysły potrafią zmienić dobrodziejstwo przypisów dolnych na archaiczne przypisy harvardzkie. Tak właśnie wygląda polskie szkolnictwo wyższe – pełno tam zidiociałych umysłów przeciwstawiający się postępowi, hołdujących temu, co przestarzałe.

1
comments