Sty 15

Łacina w przypisach

Są dwa główne łacińskie zwroty stosowne w przypisach: ibidem i op. cit.

Ibidem to po polsku Tamże, czyli zwrot używany w tym celu, aby nie podawać całego brzmienia źródła bibliograficznego (autor, tytuł, wydawnictwo, miejsce i rok wydania), gdy w następujących po sobie przypisach cytujemy, powołujemy się na to samo źródło. Zamiast tego piszemy Ibidem, albo w skrócie Ibid. Jeśli w przypisie czternastym odwołujemy się do Epopei Kowalskiego i przypis piętnasty też ma dotyczyć tego dzieła, to już nie piszemy „A. Kowalski, Epopeja…”, tylko Ibidem.

Op. cit. to skrót łacińskiego wyrażenia opus citatum, które w przypisach w pełnym brzmieniu raczej nie jest spotykane; spotyka się właśnie op. cit., co ma polski odpowiednik poz. cyt., czyli pozycja cytowana. Pełni podobną funkcję jak ibidem, czyli taką, aby po raz kolejny nie przytaczać pełnego opisu bibliograficznego cytowanego dzieła. Różni się jednak od ibidem tym, że gdy ibidem użyjemy w następnym przypisie (w naszym przykładzie piętnastym), to op. cit. używamy, gdy w przypisie poprzednim nie była cytowana ta sama pozycja – np. w przypisie szesnastym powoływaliśmy się na Malinowskiego, a w siedemnastym chcemy się znowu powoływać na Epopeję Kowalskiego. Różni się również formą zapisu – przy użyciu ibidem wystarczy samo ibidem, ewentualnie dodajemy jeszcze numer strony (obowiązkowe jeśli powołujemy się na inną stronę, niż poprzednio) – przy op. cit. zaczynamy przypis od podania autora i zazwyczaj (jeśli w całej pracy cytujemy tylko jedno dzieło Kowalskiego, to może wystarczyć sam A. Kowalski) pierwszego wyrazu tytułu. Spotykane jest też inne rozwiązanie – po autorze zamiast skróconego tytułu – rok wydania – moim zdaniem to rozwiązanie jest jednak gorsze, gdyż dość często zdarza się, że są cytowane dwie publikacje tego samego autora z tego samego roku i taki zapis raz, że może wprowadzić zamęt, to dwa, kto tam pamięta rok wydania (przypominam, że dobra praca powinna „ułatwiać” czytelnikowi czytanie, a nie „utrudniać”) – za każdym razem czytelnik musi zaglądać do bibliografii. W przypadku, gdy podajemy pierwszy wyraz tytułu zazwyczaj wie się, o jaką pozycję chodzi. Podobnie jak w przypadku dwóch pozycji tego samego autora z tego samego roku, zdarzają się też dwie pozycje tego samego autora, których tytuł zaczyna się od tego samego słowa – wtedy do pierwszego słowa dołączamy drugie, jeśli drugie jest takie same, to dołączamy trzecie, tak, aż nie będzie wątpliwości, o jaką publikację nam chodzi.

0
komentarze

Reply