O czytelności zdania często decyduje czasownik. To on pokazuje, co się wydarzyło, kto wykonał działanie i jak autor rozumie relację między informacjami. W pracach dyplomowych jego rola bywa jednak osłabiana przez rozbudowane konstrukcje: „dokonano przeprowadzenia analizy”, „nastąpiło dokonanie oceny”, „zostało zrealizowane opracowanie”. Takie sformułowania mogą sprawiać wrażenie oficjalnych, lecz zwykle utrudniają odbiór. Drugą częstą trudnością jest przekonanie, że tekst naukowy powinien zostać napisany niemal wyłącznie w stronie biernej. Warto uporządkować oba zagadnienia. Właściwy dobór czasownika i konstrukcji zdania pomaga przedstawiać działania oraz ustalenia dokładnie, bez nadmiernej ciężkości.
Czasownik powinien przede wszystkim odpowiadać temu, co rzeczywiście zostało wykonane. „Opisano”, „porównano”, „oceniono” i „wyjaśniono” oznaczają odmienne czynności. Przedstawienie dwóch rozwiązań w osobnych akapitach nie musi jeszcze stanowić ich porównania. Ocena wymaga kryteriów, a wyjaśnienie powinno pokazywać zależności pozwalające zrozumieć zjawisko. Jeśli autor pisze, że coś zweryfikował, powinien wiedzieć, w jaki sposób przeprowadził sprawdzenie. Wybieranie bardziej efektownego wyrazu może nieświadomie rozszerzyć zakres deklaracji. Z tego powodu warto kontrolować czasowniki szczególnie we wstępie, opisie postępowania i zakończeniu, gdzie zapowiada się działania lub określa ich rezultaty.
Jednym z najprostszych sposobów poprawy stylu jest zastępowanie rozbudowanych połączeń wyraźnym czasownikiem. „Dokonano analizy odpowiedzi” można zwykle zapisać jako „przeanalizowano odpowiedzi”, a „przeprowadzono ocenę jakości” jako „oceniono jakość”. Pierwsze wersje nie muszą być błędne gramatycznie, lecz często zawierają więcej słów, niż potrzeba. Jeszcze bardziej niezręczne są konstrukcje łączące kilka rzeczowników odczasownikowych, na przykład „dokonanie przeprowadzenia weryfikacji”. Warto wtedy ustalić podstawową czynność i nazwać ją bezpośrednio. Nie oznacza to konieczności usuwania każdego wyrażenia z rzeczownikiem. „Przeprowadzono wywiady” jest naturalną konstrukcją, a dobór formy powinien uwzględniać sens i zwyczaj językowy.
Strona czynna zwykle pozwala jasno wskazać wykonawcę. W zdaniu „Zespół badawczy porównał dokumenty” wiadomo, kto działał i czego dotyczyła czynność. W wersji biernej „Dokumenty zostały porównane przez zespół badawczy” uwaga przesuwa się na dokumenty. Oba zdania mogą być poprawne, lecz pełnią nieco inną funkcję w tekście. Jeżeli poprzedni akapit omawia zakres dokumentacji, rozpoczęcie od słowa „dokumenty” może ułatwiać zachowanie ciągłości. Jeśli natomiast znaczenie ma podział zadań między osoby, strona czynna będzie bardziej bezpośrednia. Wybór nie powinien więc wynikać z automatycznej zasady, że jedna forma jest naukowa, a druga niedopuszczalna.
Strona bierna jest przydatna, gdy wykonawca pozostaje nieistotny, został wcześniej wskazany albo najważniejszy jest obiekt działania. Zdanie „Próbki zostały oznaczone indywidualnymi kodami” może kierować uwagę na sposób postępowania z materiałem. Nie trzeba w każdym kolejnym zdaniu powtarzać nazwy osoby lub zespołu, jeśli autorstwo czynności jest jasne. Problem pojawia się przy seryjnym stosowaniu rozbudowanych konstrukcji: „formularze zostały przygotowane, następnie zostały przekazane, po czym zostały zebrane”. Taki fragment można uprościć do „formularze przygotowano, przekazano uczestnikom i zebrano po zakończeniu badania”. Sens pozostaje podobny, a powtórzenia przestają obciążać zdanie. Trzeba jednak zauważyć, że po zmianie wykorzystano formy bezosobowe, a nie stronę bierną.
To rozróżnienie jest ważne. Konstrukcje „zostało zbadane”, „jest analizowane” i „były oceniane” reprezentują stronę bierną. Formy „zbadano”, „przeanalizowano” czy „oceniono” są bezosobowe i nie należy utożsamiać ich ze stroną bierną tylko dlatego, że nie wskazują wykonawcy. Strona czynna również nie wymaga użycia pierwszej osoby. Zdanie „Autorka porównała wyniki” pozostaje czynne, podobnie jak „Badacze opisują trzy podejścia”. Natomiast obecność słowa „się” sama w sobie nie rozstrzyga budowy wypowiedzenia, ponieważ występuje ono w różnych konstrukcjach. Podczas redakcji bardziej użyteczne od mechanicznego wyszukiwania pojedynczych wyrazów jest ustalenie, kto działa, co jest przedmiotem działania i czy zdanie przekazuje to czytelnie.
Brak wskazania wykonawcy może czasem utrudniać zrozumienie. Zdanie „Uznano rozwiązanie za nieskuteczne” pozostawia pytanie, kto dokonał oceny: autor pracy, uczestnicy badania, kierownictwo instytucji czy badacze przywołani w literaturze. Jeśli ma to znaczenie dla argumentacji, trzeba wykonawcę nazwać. Podobnie sformułowania „przyjmuje się” i „uważa się” mogą tworzyć wrażenie powszechnej zgody bez pokazania jej podstaw. Lepiej napisać, że określeni autorzy przyjmują dane stanowisko, albo wskazać kontekst, w którym jest ono stosowane. Bezosobowość nie zapewnia obiektywizmu. Może ułatwić skupienie uwagi na procedurze, ale może również ukryć istotne źródło decyzji lub oceny.
Kwestia pierwszej osoby wymaga uwzględnienia konwencji przyjętej dla pracy. Nie należy zakładać, że każde zdanie „przeanalizowałem materiał” jest z natury nienaukowe. Taka forma jasno przypisuje działanie autorowi. W innych konwencjach preferowane będzie „przeanalizowano materiał” lub odpowiednio skonstruowane zdanie w trzeciej osobie. Ważna jest konsekwencja oraz zgodność z wymaganiami dotyczącymi opracowania. Szczególnej uwagi wymaga liczba mnoga: „przeprowadziliśmy badanie” może sugerować pracę zespołową, jeśli rzeczywiście uczestniczyła w nim jedna osoba. Warto też rozróżnić relacjonowanie własnych czynności od retorycznego zaproszenia czytelnika, jak w zdaniu „przyjrzyjmy się wynikom”. W pracy dyplomowej takie zaproszenia często można zastąpić bezpośrednim omówieniem.
Dobór czasu gramatycznego powinien odzwierciedlać funkcję wypowiedzi. Przy opisie zakończonych działań naturalny jest czas przeszły: „przeprowadzono rozmowy”, „uczestnicy wskazali”, „autor zestawił dane”. Czas teraźniejszy dobrze sprawdza się przy omawianiu zawartości tekstu i formułowaniu aktualnego wyjaśnienia: „tabela przedstawia”, „pojęcie oznacza”, „rozdział obejmuje”. Można też pisać, że dany autor „wskazuje” określoną zależność w swojej publikacji, nawet jeśli książka ukazała się wcześniej. Nie ma więc potrzeby utrzymywania jednego czasu w całej pracy. Potrzebna jest natomiast logika. Zmiana czasu powinna odpowiadać zmianie perspektywy, a nie wynikać z przypadkowego łączenia fragmentów.
Czas przyszły wymaga szczególnej kontroli w gotowym opracowaniu. Zdanie „badanie zostanie przeprowadzone wśród pracowników” może być odpowiednie w projekcie, lecz po zakończeniu działań powinno zostać zaktualizowane. Inaczej czytelnik nie wie, czy opis dotyczy planu, czy realizacji. Podobnie zapowiedź „w rozdziale zostaną przedstawione wyniki” jest możliwa, ale często prostsze będzie „rozdział przedstawia wyniki”. Warto sprawdzić także aspekt czasownika. „Analizowano dokumenty” eksponuje przebieg czynności, natomiast „przeanalizowano dokumenty” przedstawia ją jako zakończoną. Ta różnica może mieć znaczenie, gdy autor opisuje zakres wykonanej pracy. Nie należy automatycznie zastępować jednego wariantu drugim bez sprawdzenia sensu.
Szczególną ostrożność trzeba zachować przy czasownikach określających siłę wniosku. „Wyniki dowodzą”, „wyniki wskazują” i „wyniki sugerują” przekazują różny stopień stanowczości. „Dowodzą” jest mocnym sformułowaniem i nie powinno zastępować słabszych określeń wyłącznie dla urozmaicenia stylu. Jeśli materiał pozwala jedynie wskazać możliwą zależność, należy ją odpowiednio nazwać. Podobnie „potwierdzono skuteczność” nie jest równoważne zdaniu „uczestnicy pozytywnie ocenili przydatność”. W drugim przypadku wiadomo, że chodzi o ocenę respondentów. Dobór czasownika może więc zmienić nie tylko ton, ale również merytoryczną treść twierdzenia. Warto sprawdzać, czy forma językowa nie obiecuje więcej, niż pozwala wykazać materiał.
Różnice znaczeniowe dotyczą także referowania cudzych stanowisk. Autor może „opisywać”, „proponować”, „zakładać”, „argumentować”, „wykazywać” albo „kwestionować”. Nie są to identyczne działania. Jeśli publikacja przedstawia hipotezę, zapisanie, że jej autor „wykazał” dane zjawisko, zniekształca status wypowiedzi. Z kolei ciągłe używanie słowa „twierdzi” może niepotrzebnie zacierać różnice między opisem wyników a opinią. Warto dobierać czasownik do rzeczywistej funkcji przywoływanego fragmentu. Nie trzeba szukać nowego określenia przy każdym odwołaniu. Powtórzenie trafnego słowa jest mniej kłopotliwe niż efektowny synonim zmieniający sens źródła.
Redagując zdania, należy uważać na konstrukcje, w których wykonawca czynności przestaje być logicznie zgodny. Przykładem jest wypowiedzenie „Analizując odpowiedzi, zauważono różnice między grupami”. Połączenie imiesłowowego równoważnika z bezosobową formą zaciera wykonawcę i warto je przebudować. Można napisać „W analizie odpowiedzi ujawniły się różnice między grupami” albo, jeśli przyjęta konwencja na to pozwala, „Analizując odpowiedzi, zauważyłem różnice między grupami”. Jeszcze wyraźniejszy problem występuje w zdaniu „Analizując dokumenty, pojawiły się wątpliwości”, które sugeruje, jakby to wątpliwości analizowały dokumenty. Proste rozwiązanie brzmi: „Podczas analizy dokumentów pojawiły się wątpliwości”.
Końcową kontrolę można przeprowadzić, przyglądając się samym orzeczeniom. Czy jasno nazywają działania? Czy wskazują właściwy czas i stopień pewności? Czy brak wykonawcy jest uzasadniony? Czy konstrukcja bierna pomaga utrzymać temat zdania, czy tylko je wydłuża? Nie należy mechanicznie usuwać wszystkich form „został”, „był” i „jest”, ponieważ pełnią różne funkcje i często są potrzebne. Celem jest trafny wybór, a nie osiągnięcie określonej liczby zdań czynnych. Dobrze dobrane czasowniki pozwalają czytelnikowi odróżnić działanie od planu, ustalenie od przypuszczenia i cudze stanowisko od własnej interpretacji. Dzięki temu język staje się jednocześnie prostszy i dokładniejszy.